niedziela, 11 marca 2012

apetyt na czereśnie... a może maliny...

wszystko jedno, byle było już lato... tak mi za nim tęskno, że dzisiaj śniło mi się morze i ciepły piasek...
tymczasem szara rzeczywistość, śnieg z deszczem i nudne analizy to plan na niedzielę... na  szczęście nie tylko... udało mi się zrobić rano mufinki czekoladowe, których już nie ma, więc ciasto drożdżowe wyrasta... udało mi się nawet zdążyć na Gorzkie żale i to z synem:) no mam nadzieję, uda mi się sprawdzić kilka stosików sprawdzianów:)))
a tymczasem... tytułowe tęsknoty zamknięte w naszyjniku...



w ruch poszły jadeity - bardzo malinowe, kwarc - jasno - malinowe i agaty - dokładnie w kolorze liści czereśni...
do zobaczenia niebawem...
buziaki, Lili

niedziela, 4 marca 2012

wymianka z Joanną

wymianka z Joanną z Haftowany Świat Joanny była bardzo owocna:) od Asi dostałam piękne hafty krzyżykowe, które pokażę, kiedy coś z nich wreszcie zrobię (myślę o igielniku) oraz piękną kosmetyczkę, a ja obdarowałam ją czerwonym kompletem filcowej biżuterii:
 filcowa bransoletka z koralem

 broszka celowo robiona na krzywą, niestety, nie widać tego "celowo" i wyszło, moim zdaniem, niechlujnie:(
filcowe kolczyki z koralem
pozdrawiam was gorąco, buziaki, Lili

niedziela, 26 lutego 2012

filclove forever:)

nieustannie zachwycam się filcem w każdej postaci...
szare korale z filcu już były, ale te rozjaśnione są taką złamaną bielą...
bardzo mi się podobają, a wam?
pozdrawiam was gorąco:)
buziaki, Lili
PS. ponieważ przekroczyłam 350 postów, liczba obserwatorów przekroczyła 100 a 20 kwietnia będzie kolejna rocznica założenia sthbylili - szykujcie się na cukierasy niebawem:)))

love you, L.

sobota, 25 lutego 2012

szydełko...

szesnaście lat pracy w szkole nauczyło mnie, że dla nauczyciela nie ma nic niemożliwego, zwłaszcza jeśli to uczniowie sami proszą, żeby ich czegoś nauczyć... na najbliższych zajęciach Be creative planujemy robić materiałowe wieńce z materiałowymi kwiatami... no cóż, aż prosi się, żeby były na nich również kwiatki szydełkowe... no  i prosili uczniowie, prosili aż w końcu musiałam się nauczyć, żeby potem  nauczyć ich:)
oczywiście, bez kursu wideo nie udałoby mi się... korzystałam z tego . Zanim pójdę na zajęcia, poćwiczę jeszcze inne typy no i ten też z kilka razy pewnie zrobię jeszcze, żeby się nie "zacinać":))
 a na pożegnanie zimy (mam nadzieję, ze juz nie wróci przed grudniem...) takie małe zdjęcie... lubię je:)
pozdrawiam was gorąco, mam nadzieje, ze jeszcze tu zaglądacie do mnie... Lili

czwartek, 16 lutego 2012

koral...

uwielbiam koral, tutaj biały i filipiński, moje ulubione zestawienie...
patriotką jestem, prawda?
po raz pierwszy użyłam takiego układu, po raz pierwszy sama motałam drut  wokół rzemienia:) chyba jakoś wyszło, co?



pozdrawiam was cieplutko, witam nowych obserwatorów i zmykam dzisiaj wcześniej do łóżka...
praca po kilkanaście godzin dziennie mi nie służy najwyraźniej...
buziaczki, Lilianna

niedziela, 12 lutego 2012

tajemnica nr 2 rozwiązana - jar needlecase for Carrantouhill

rozwiązuję tajemnicę zajawki nr 2. trochę robię się nudna, bo to kolejny igielnik, a raczej igielniko - przybornik... postanowiłam zalterować opakowanie po orzeszkach w czekoladzie:)
pojemniczek oklejony jest filcem,  a na wieczku przyklejone jest filcowane przeze mnie serducho - igielnik. nie ma ono żadnych koralików, aby mogło służyć również do wbijania igieł do filcowania.


z tego co mi wiadomo, Carrantouhill już go używa i nawet jest zadowolona, o to chodziło:)



przepraszam, że tyle zdjęć, ale nie umiałam się zdecydować.
i to już moi drodzy koniec - wracam do pracy... czasu będzie jak na lekarstwo...
buziaki,
wasza Lilianna

sobota, 11 lutego 2012

filiżanka dla Jaśminowej - felt cup pincushion

jako drugą część prezentu dla Asi zrobiłam igielnik - filiżankę, mam nadzieję, że będzie dobrze służyła:)

pozdrawiam was gorąco,
dziękuję wszystkim zaglądającym,
Lili
ps. zapomniałam dodać, że wzorowałam się na takim tutorialu  
jednak podstawka  jest zrobiona przeze mnie na szydełku:)

czwartek, 9 lutego 2012

tajemnica nr 1 rozwiązana:) felt needlecase

zajawka nr 1 to igielnik dla Jaśminowasi, z okazji jej święta:)
wygląda tak(uwaga! dużo zdjęć)
z przodu:
 z bliska:)

 otwarty pusty (z lewej dwa filcowe serducha jako kieszonki na nożyczki, po prawej tasiemka, którą dostałam od mamy, licząca ponad 30 lat:)
 otwarty z wsadem: igły i nożyczki
 z bliska:

 z tyłu (krzywo, wiem, gdzieś ta moja krzywizna musiała się pojawić:)

to tyle na dzisiaj, niebawem pokażę drugą część prezenciku oraz odtajnię zajawkę nr 2:)
buziaki,
Lilinna

wtorek, 7 lutego 2012

ptasi wisior - birdy pendant

hello wieczorową porą:)
nie podobają wam się za bardzo zajawki, pewnie czekacie na biżutki:)
mam coś dla was zatem
ametysty z cytrynem i miłą ptasią zawieszką, w moich paluchach, bo nie chciało mi się łańcuszka szukać...
buziaki, Lilianna

zajawka 2

ale nie tej samej rzeczy o której był poprzedni post....
i te serca wcale nie są z walentynkami związane, wcale...
teraz to się tajemniczo zrobiło...

ale nie mogę nic więcej powiedzieć poza tym, że czasem, gdy bardzo czegoś chcemy, to nasze życzenia się spełniają... pamiętajcie o tym, zanim wypowiecie życzenie, lub nawet je pomyślicie...
ciekawskich odsyłam tez do etykietek tego posta:)
buziaki for everyone:)
Lilianna

niedziela, 5 lutego 2012

coś się święci...

a więc trzymajcie kciuki, żeby wyszło porządnie, bo krawcowa ze mnie żadna:)

pozdrawiam zaglądających do mnie w ten niedzielny wieczór...
to był baaardzo udany weekend, oby i nadchodzący tydzień był taki... wam również tego życzę,
pamiętajcie, dobro zawsze wraca do człowieka...

Lili

sobota, 4 lutego 2012

wisior na wyzwanie Moniki w CR84FN

 czy wiecie już, że gościnną projektantką CR84FN jest Monika, czyli Igła i Nitka?

CR84FN47 to połączenie różowego, czerwonego i jasnoniebieskiego...

  kliknięcie w obrazek przeniesie was do blogu z wyzwaniem:)
click on the picture and you are at the challenge blog
 
Trudne było to wyzwanie, a jeszcze trudniejsze uchwycenie różowego kwarcu wiśniowego tak, aby nie wydawał się na zdjęciu różowy... no ale do rzeczy, wisior wgląda tak:
 That was a hard challenge and showing that pink in this pendant is really pink was even harder... but it is in fact very pink:)


Mam nadzieję, że różowy widać i że wam się podoba:) Dziękuję za odwiedziny:)
Hope you like it:) Thanks for stopping by:)
hugs,
Lili

piątek, 3 lutego 2012

landrynkowy zawrót głowy oraz serca

dalej walczę z mrozem za pomocą kolorów i zrobiłam z barwionych kryształów i srebra landrynkową bransoletkę:




pokażę wam jeszcze serduszka, jakie ostatnio uszyłam, nic szczególnego...
 dla mojej babci
 dla Ewy
dla Trill

to tyle na dzisiaj, pozdrawiam wszystkich cieplutko,
dziękuję za wasze miłe komentarze i za to, że zaglądacie do mnie:)))
Lili

czwartek, 2 lutego 2012

baletnice - little ballerinas

dalej gram w kolory, na przekór pogodzie...
zrobiłam sobie kolczyki, które jako nieliczne mają nazwę: "baletnice". Gdy na nie patrzę widzę tancerki, wy też???


dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem:)))
chciałam też pokazać, co tworzy mój prawie sześcioletni syn, w tym celu założyłam nowa stronę na blogu - prace frania, obiecuję regularnie zamieszczać jego prace, bo robi on przynajmniej 10 prac dziennie:))

aha, zaglądając tancerkom pod spódniczki zobaczymy taki oto widok:





buziaki, Lili




środa, 1 lutego 2012

filclove

wiadomo nie od dzisiaj, że kocham filc i lubię się nim otaczać:)
ukręciłam sobie broszkę, wg kursiku znalezionego gdzieś w sieci na kwiatek z papieru. bardzo lubię ja nosić:)
pozdroski for everyone:)
dziękuję wam za odwiedziny tutaj i miłe komentarze:)))
Lili
tak by the way - ta broszka obrazuje mnie całą:) Jest drobna:) zakręcona:) ale mimo wszystko stonowana:) i ma właściwości kojące (tak niektórzy o mnie mówią, bo często podejmuję się działań mediacyjnych:) na tym zdjęciu jest przypięta do mojego ukochanego bezrękawnika - bezrękawniki to też moja cecha charakterystyczna, hehe
to tyle na dzisiaj, zmykam do wyrka, L.

wtorek, 31 stycznia 2012

korale dla Doroty...

kiedy Dorota o coś prosi, jakże odmówić tej kochanej kobiecie?


do pomarańczowych filcowych kolczyków zrobiłam korale, mam nadzieję, że i Jej, i Wam się spodobają.
pozdrawiam gorąco, Lili

poniedziałek, 30 stycznia 2012

całkiem skromne kolczyki

witajcie:)
dzisiaj najgoręcej witam moich nowych obserwatorów, jest was już setka, to dla mnie bardzo wiele znaczy:)
po drugie chciałam wam dzisiaj pokazać kolczyki, jakie sobie wczoraj udłubałam:) nie jestem zadowolona z loopów, ale niech tam, pokazuję:)

a jutro zapraszam na filcową bransoletkę i może inne rzeczy też... terapia manualna trwa, bez niej byłabym w izolatce i kaftanie bezpieczeństwa:))))
pozdrawiam was gorąco, choć taki ostry mróz trzyma,
Lili

sobota, 28 stycznia 2012

prezenty:)

tak... szczęściarą jestem ogromną:)
najpierw dostałam prezenty od Carrantouhill śliczną bransoletkę ( nie pokażę, bo zostawiłam przez przypadek daleko stąd...), potem od Jaśminowasi obrazek a od Ani Fioletowej domek... te rzeczy, wraz z innym pięknym obrazkiem Jaśminowasi zdobią cudnie mój przedpokój, który w końcu mi się podoba:)

niestety zdjęcia są takie sobie, bo obrazków ze ściany zdjąć się nie da, a w przedpokoju same wiecie...
a jeszcze w ubiegłym tygodniu do Marzeny cudowny prezent:)
komplet Swarowskiego i pudło pełne słodkości (mam je już w pracy i w momencie spadku cukru skwapliwie korzystam - oczywiście o ile mogę na przerwie zalać kawusię, no, zdarza się taki luksus:)

wklejam dwa ujęcia, bo nie wiem, które lepsze...


dziewczyny! dzięki przeogromne za wszytko:)
pozdrawiam zaglądających do mnie,
Lili