zrobiony ze sznurka, który dostałam od Flory:)
ma już miesiąc prawie, a ciągle nie zdążyłam go pokazać... niestety, praca na dwa etaty dom i inne obowiązki nie pozostawiają zbyt wiele czasu na blogowanie. Jedynie do Was mam szansę zajrzeć, co mnie bardzo cieszy:)
oczywiście, musiałam się pomylić, ale szkoda mi było czasu na prucie, jest, jak jest:)
buziaki, mam nadzieję, że ktoś tu jednak zagląda raz do roku:)
Lili
ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA STRONĘ FRANKA - WIELE TAM NOWYCH PRAC:)
Something by lili
czwartek, 30 maja 2013
piątek, 12 kwietnia 2013
sobota, 30 marca 2013
wesołych świąt
dziękuję wszystkim za cudowne życzenia, a Zielonookiej za prezent, który wbił mnie w podłogę....
Wam również życzę tego wszystkiego,
czego WY życzycie sobie z okazji Świąt,
czy to leniuchowanie,
czy Radość ze Zmartwychwstania,
a może po prostu smak jajka z chrzanem...
Lili
Wam również życzę tego wszystkiego,
czego WY życzycie sobie z okazji Świąt,
czy to leniuchowanie,
czy Radość ze Zmartwychwstania,
a może po prostu smak jajka z chrzanem...
Lili
piątek, 22 lutego 2013
craftuj z dzieckiem - craft & kids 4
witajcie,
ferie dobiegają końca, chciałabym pokazać, co nas zajmowało przez ten czas (niestety nie cały, bo mój kręgosłup skutecznie uniemożliwił mi zabawę w tym tygodniu). Razem z Frankiem zrobiliśmy domek dla Zająca, nie jest ostatecznie wykończony właśnie z powodu kręgosłupa, ale że prowizorka jest wieczna i dalsza praca chyba poczeka do wakacji, więc pokazuję, co jest...
rzut z góry na całość, w rogu przycupnął kotek
planujemy jeszcze wiele innych rzeczy do domku, wiec będzie co pokazywać:)
co do mojej osoby solo - dokończyłam podkładki pod filiżanki sztuk dwie, nie wiem, kiedy znajdę czas żeby zrobić kolejnych cztery....
pozdrawiam wszystkich, mam nadzieję że czujecie się lepiej niż ja:))))
mimo bólu wracam do pracy, myślę (choć pan rehabilitant jest innego zdania) że ruch dobrze mi zrobi (naiwniara...)
buziaczki, Lili
PS. jeśli podoba wam się kraftowanie z dzieckiem zapraszam do tych wątków...
ferie dobiegają końca, chciałabym pokazać, co nas zajmowało przez ten czas (niestety nie cały, bo mój kręgosłup skutecznie uniemożliwił mi zabawę w tym tygodniu). Razem z Frankiem zrobiliśmy domek dla Zająca, nie jest ostatecznie wykończony właśnie z powodu kręgosłupa, ale że prowizorka jest wieczna i dalsza praca chyba poczeka do wakacji, więc pokazuję, co jest...
rzut z góry na całość, w rogu przycupnął kotek
planujemy jeszcze wiele innych rzeczy do domku, wiec będzie co pokazywać:)
co do mojej osoby solo - dokończyłam podkładki pod filiżanki sztuk dwie, nie wiem, kiedy znajdę czas żeby zrobić kolejnych cztery....
pozdrawiam wszystkich, mam nadzieję że czujecie się lepiej niż ja:))))
mimo bólu wracam do pracy, myślę (choć pan rehabilitant jest innego zdania) że ruch dobrze mi zrobi (naiwniara...)
buziaczki, Lili
PS. jeśli podoba wam się kraftowanie z dzieckiem zapraszam do tych wątków...
czwartek, 14 lutego 2013
dzień pełen ciepła....
Ten, kto powiedział, że ciepło to należy dawać przez cały rok, chyba miał na myśli cały rok oprócz dzisiejszego dnia... bo ostentacyjnie dzisiaj przeciwnicy walentynek nie chcą dzielić się miłością.... a jeśli cały rok to cały rok!!! również dzisiaj!!!
staram się dzielić ciepłem jak najczęściej, choć czasem własne smutki przyćmiewają wszystko... dzisiaj jednak smutki precz! dziś ma być romantycznie, miło i ciepło:)))
zakładka jest bardzo krzywulcowa, wiem, jakoś do teraz nie rozumiem, dlaczego z jednej strony wyszły 3 słupki a z drugiej jest ich pięć.... w każdym razie schemat i pomysł zaczerpnęłam z tej strony
buziaki dla was, Lili
staram się dzielić ciepłem jak najczęściej, choć czasem własne smutki przyćmiewają wszystko... dzisiaj jednak smutki precz! dziś ma być romantycznie, miło i ciepło:)))
zakładka jest bardzo krzywulcowa, wiem, jakoś do teraz nie rozumiem, dlaczego z jednej strony wyszły 3 słupki a z drugiej jest ich pięć.... w każdym razie schemat i pomysł zaczerpnęłam z tej strony
buziaki dla was, Lili
niedziela, 10 lutego 2013
prostota
jakoś ostatnio trzymają się mnie dwukolorowe projekty...
dzisiaj chciałam pokazać wam moją ulubioną ostatnimi czasy bransoletkę...
powstała przy okazji robienia bransoletek dla Izy, dla niej zrobiłam jedną białą i jedną niebieską, a sobie właśnie tę, pół na pół:) kamyki to jadeity.
pozdrawiam zaglądających, jesli jeszcze tacy są, którzy w moje zakurzone progi zaglądają - buziaki dla Was:)
Lili
dzisiaj chciałam pokazać wam moją ulubioną ostatnimi czasy bransoletkę...
powstała przy okazji robienia bransoletek dla Izy, dla niej zrobiłam jedną białą i jedną niebieską, a sobie właśnie tę, pół na pół:) kamyki to jadeity.
pozdrawiam zaglądających, jesli jeszcze tacy są, którzy w moje zakurzone progi zaglądają - buziaki dla Was:)
Lili
niedziela, 3 lutego 2013
art-wisior:) - styczeń...
witajcie:)
dziewczyny za namową Cynki robią artjournale, w których podsumowują kolejne miesiące... ja postanowiłam pokazywać miesiące nie tyle w sposób scrapowy, co ogólnocraftowy... no cóż, tak mało się tutaj dzieje, że przynajmniej raz w miesiącu coś wrzucę, hehe
z czym kojarzy mi się styczeń 2013? z czernią i bielą, które lubię tylko na akademiach szkolnych, na pewno nie w otaczającym mnie świecie... zwłaszcza o 6:30 z rana... a więc pokazuję wam dzisiaj wisior podsumowujący styczeń
a gdyby komuś tęskno było za kolorami... proszę bardzo:)
dziewczyny za namową Cynki robią artjournale, w których podsumowują kolejne miesiące... ja postanowiłam pokazywać miesiące nie tyle w sposób scrapowy, co ogólnocraftowy... no cóż, tak mało się tutaj dzieje, że przynajmniej raz w miesiącu coś wrzucę, hehe
z czym kojarzy mi się styczeń 2013? z czernią i bielą, które lubię tylko na akademiach szkolnych, na pewno nie w otaczającym mnie świecie... zwłaszcza o 6:30 z rana... a więc pokazuję wam dzisiaj wisior podsumowujący styczeń
a gdyby komuś tęskno było za kolorami... proszę bardzo:)
to już wszystko na dzisiaj, mam nadzieję odezwać się jeszcze w tym miesiącu, w końcu w piątek czeka mnie walentynkowy maraton craftowy:)
Buziaki, Lili
niedziela, 20 stycznia 2013
tęskno mi...
nic dodać, nic ująć... miesiąc okropnego kaszlu, zero słońca, mnóstwo pracy... ehhh, tęsknię za latem, wy pewnie również...
buziaki, Lili
PS. ostatnio szydełkuję, ale nie mam jak pokazać, brak słońca... sami wiecie...
buziaki, Lili
PS. ostatnio szydełkuję, ale nie mam jak pokazać, brak słońca... sami wiecie...
poniedziałek, 7 stycznia 2013
woda różana za 30 zł
a kawa o zapachu róż... maseczka na wodzie różanej... i wspomnienia...

buziaki, L.
niedziela, 6 stycznia 2013
crochet wrist warmers czyli mitenki inspirowane timboctou
witajcie moi kochani, dawno nie widziani / czytani:)
pamiętacie jak dawno temu Timboctou pokazała piękne mitenki ? chciałam i jak takie zrobić, choć musiała przyjść na nie chwila. Ta chwila to po pierwsze nowy płaszczyk:) a po drugie fakt, że w skórzanych rękawiczkach marzły mi ręce i potrzebowałam dodatkowego ocieplenia:)
nie byłabym sobą, gdybym nie pozmieniała czegoś w oryginalnym wzorze, choć nie wiem, czy wyszło im to na lepsze... ostatnie 3 rzędy składają się z słupków (chciałam, żeby imitowały ściągacz) i nawet fajnie wygląda to na rękawiczkach, bez nich jednak lekko się wybrzusza...
mitenki zrobiłam z podwójnej włóczki szydełkiem nr 6, ostatni rząd to właściwie dwa rzędy: jedno okrążenie oczek ścisłych z ominięciem co 4 słupka, potem już słupki w każde oczko ścisłe, po te, żeby bardziej przylegały do ręki.
to tyle na razie, następne posty chyba znów szydełkowe...
buziaki:)
Lili
pamiętacie jak dawno temu Timboctou pokazała piękne mitenki ? chciałam i jak takie zrobić, choć musiała przyjść na nie chwila. Ta chwila to po pierwsze nowy płaszczyk:) a po drugie fakt, że w skórzanych rękawiczkach marzły mi ręce i potrzebowałam dodatkowego ocieplenia:)
nie byłabym sobą, gdybym nie pozmieniała czegoś w oryginalnym wzorze, choć nie wiem, czy wyszło im to na lepsze... ostatnie 3 rzędy składają się z słupków (chciałam, żeby imitowały ściągacz) i nawet fajnie wygląda to na rękawiczkach, bez nich jednak lekko się wybrzusza...
mitenki zrobiłam z podwójnej włóczki szydełkiem nr 6, ostatni rząd to właściwie dwa rzędy: jedno okrążenie oczek ścisłych z ominięciem co 4 słupka, potem już słupki w każde oczko ścisłe, po te, żeby bardziej przylegały do ręki.
to tyle na razie, następne posty chyba znów szydełkowe...
buziaki:)
Lili
sobota, 29 grudnia 2012
czapka dyńka... crochet hat: a pumpkin for a newborn
....powstała jakiś czas temu, dokładnie w czerwcu, ale zanim zdążyłam zrobić jej zdjęcie, poszła do małego chłopczyka, który właśnie wtedy przyszedł na świat:)
teraz chłopczyk ma ponad pół roku i czapka jest trochę za mała, więc wróciła do cioci i mogę ja pokazać:)
czapka powstała z tego wzoru. teraz czeka mnie wykonanie dziewczęcych ubranek:)
pozdrawiam gorąco, dziękuję za wasze cudowne komentarze i za to, że mnie tu jeszcze odwiedzacie:)))
Lili
teraz chłopczyk ma ponad pół roku i czapka jest trochę za mała, więc wróciła do cioci i mogę ja pokazać:)
czapka powstała z tego wzoru. teraz czeka mnie wykonanie dziewczęcych ubranek:)
pozdrawiam gorąco, dziękuję za wasze cudowne komentarze i za to, że mnie tu jeszcze odwiedzacie:)))
Lili
sobota, 22 grudnia 2012
wesołych świąt
hello:)
pokazuję dzisiaj moją choineczkę:)
wszystko, co płaskie na niej to mój urobek od wakacji... ok 30
śnieżynek, serduszek, aniołów (te przestrzenne nie są moje, jeszcze nie
potrafię:) wykonanych na szydełku i pierniczki upieczone z Frankiem.
wszystkie schematy szydełkowe znalezione w sieci.
Przy okazji chciałabym życzyć
wszystkiego co nazywają dobrem
z okazji Świąt Bożego Narodzenia
oraz
wszelkiej pomyślności w Nowym Roku
ściskam mocno, Lili
sobota, 15 grudnia 2012
czapka we francuskich barwach
hello! długo mnie nie było, praktycznie od moich urodzin...przez cały czas jednak szydełkuję:))) między innymi czapkę we francuskich kolorkach.... do ideału jej daleko, ale podoba nam się bardzo:)
pstrykałam komórką, to widać...
wzór czapki stąd, przeróbki moje:)
buziaki dla wszystkich, Lili
pstrykałam komórką, to widać...
wzór czapki stąd, przeróbki moje:)
buziaki dla wszystkich, Lili
piątek, 23 listopada 2012
dziękuję...
...za życzenia urodzinowe, prezenty i pyszne tiramisu:)))
wszystkim, którzy pamiętali, jesteście cudowni:)
buziaczki, Lili
wszystkim, którzy pamiętali, jesteście cudowni:)
buziaczki, Lili
niedziela, 4 listopada 2012
toadstool jar pincushion - słoiczkowy przybornik muchomorowy
taki mi się zrobił, właściwie sam... nie wiem, czy fajny, oceńcie sami:)
słoiczek po przecierze pomidorowym, tasiemka, gazeta, kapelusz filcowałam sama...
prawie totally recycling:)
buziaki dla was:)
życzę wam i sobie udanego tygodnia, samych życzliwych i pogodnych ludzi na naszej drodze:)
Lili
PS, a o innych recyklingowych igielniko - przybornikach poczytacie tutaj i tutaj oraz tutaj
(lub klik na zdjęcie)sobota, 3 listopada 2012
the play date cafe challenge - my felted forest
hello there:)
here is my entry for the play date cafe challenge (click on the picture to go to their blog)
my needlefelted piece of forest:)
of course, you will be able to buy it at the christmas charity fair at our school
witajcie kochani! Pokazuję dzisiaj moją propozycję na wyzwanie play date cafe:)
patrząc na wyzwaniowe kolory pomyślałam tylko o jednym... las:) więc oto jest mój kawałeczek lasu. Udziobany igiełkami:) Oczywiście do kupienia na charytatywnym kiermaszu 14 listopada:)
Buziaki dla Was, dziękuję wszystkim za odwiedziny, postaram się nie zanudzać starych znajomych a nowych obserwatorów zachęcić czymś ciekawym:)
Bye bye,
Lili
here is my entry for the play date cafe challenge (click on the picture to go to their blog)
Cinnamon ... Squash ...Vanilla ... Sage
the colours I saw reminded me of the forest, trees, mushrooms, acorns.... and here it is:my needlefelted piece of forest:)
of course, you will be able to buy it at the christmas charity fair at our school
witajcie kochani! Pokazuję dzisiaj moją propozycję na wyzwanie play date cafe:)
patrząc na wyzwaniowe kolory pomyślałam tylko o jednym... las:) więc oto jest mój kawałeczek lasu. Udziobany igiełkami:) Oczywiście do kupienia na charytatywnym kiermaszu 14 listopada:)
Buziaki dla Was, dziękuję wszystkim za odwiedziny, postaram się nie zanudzać starych znajomych a nowych obserwatorów zachęcić czymś ciekawym:)
Bye bye,
Lili
piątek, 2 listopada 2012
two mint ones - miętówki:)
oczywiście na szydełku, oczywiście na kiermasz, czyli pomocne śnieżynki na miętowo
całuski dla zaglądaczy,
dziękuję za każdy komentarz:)
Lili
P.S. na stronie Franka coś nowego:)
całuski dla zaglądaczy,
dziękuję za każdy komentarz:)
Lili
P.S. na stronie Franka coś nowego:)
czwartek, 1 listopada 2012
a helpin' felt bauble - pomocna bombka z filcu
... pierwsza z zestawu... nic szczególnego, wiem... jakoś nie mam weny dzisiaj....
ściskam mocno, Lili
ściskam mocno, Lili
środa, 31 października 2012
pomocne filcowe etui - a helping felt phone case
hello kochani!
dzisiaj pokazuję wam kolejną rzecz na nasz kiermasz pomocowy - etui, wiem, krzywe, szycie płotkiem to nie moja działka za bardzo.... jest dość grube, bo szyte z podwójnego filcu. Obszyte cienkim kordonkiem, przód dodatkowo potraktowany szydełkiem:) kwiatki są trójwymiarowe, ale dość płaskie, żeby nie niszczyły się w torebce. Etui może służyć jako schowek na chusteczki higieniczne.
Hello everybody:) Next item for the Christmas fair at our school. A felt phone case, thick but soft:)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających, statystyki mówią, ze jest was bardzo dużo, może ktoś podglądający się ujawni??
Buziaczki, Lili:)
dzisiaj pokazuję wam kolejną rzecz na nasz kiermasz pomocowy - etui, wiem, krzywe, szycie płotkiem to nie moja działka za bardzo.... jest dość grube, bo szyte z podwójnego filcu. Obszyte cienkim kordonkiem, przód dodatkowo potraktowany szydełkiem:) kwiatki są trójwymiarowe, ale dość płaskie, żeby nie niszczyły się w torebce. Etui może służyć jako schowek na chusteczki higieniczne.
Hello everybody:) Next item for the Christmas fair at our school. A felt phone case, thick but soft:)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających, statystyki mówią, ze jest was bardzo dużo, może ktoś podglądający się ujawni??
Buziaczki, Lili:)
wtorek, 30 października 2012
pomocna sowa - helping felt owl
haj! pamiętacie o pomocnym kiermaszu?
ja pamiętam i dzisiaj znów udało mi się zrobić jeden fant:)
zainspirowałam się tymi sowami Mollik choć mojej daleko do sówek Mollik....
ma za to tasiemkę liczącą sobie ponad 30 lat, więc jest bardzo retro:)))
filcowych sówek powstanie więcej bo kiermasz na rzecz dzieci to piękny cel:)
Chiałabym podziękować niniejszym Carrantouhill za pomoc w kiermaszu i zaoferowanie kilku fantów, buziaki, kochana:)))
sija,
buziaki,
Lili
ja pamiętam i dzisiaj znów udało mi się zrobić jeden fant:)
ma za to tasiemkę liczącą sobie ponad 30 lat, więc jest bardzo retro:)))
filcowych sówek powstanie więcej bo kiermasz na rzecz dzieci to piękny cel:)
Chiałabym podziękować niniejszym Carrantouhill za pomoc w kiermaszu i zaoferowanie kilku fantów, buziaki, kochana:)))
sija,
buziaki,
Lili
poniedziałek, 29 października 2012
miętowy igielnik - a mint crochet pincushion
kolejna praca na kiermasz charytatywny, zaczęłam jeszcze w wakacje, obszyłam wczoraj, tyle tylko dałam radę zrobić przy grypie... ehhh dobrze, że szydełkować można w łóżku:)
jest to poduszeczka na igły, zrobiona wg projektu z tej książki, natomiast samo wykończenie nie wiem czy się pokrywa z książka, bo w grypowym amoku nie szukałam projektu tylko złączyłam półsłupkami z pikotem na każdym rogu...
to tyle, wracam do łóżka, nienawidzę tego, ale innej rady nie ma, grypę należy przejść na leżąco:(((
buziaki, Lili
jest to poduszeczka na igły, zrobiona wg projektu z tej książki, natomiast samo wykończenie nie wiem czy się pokrywa z książka, bo w grypowym amoku nie szukałam projektu tylko złączyłam półsłupkami z pikotem na każdym rogu...
to tyle, wracam do łóżka, nienawidzę tego, ale innej rady nie ma, grypę należy przejść na leżąco:(((
buziaki, Lili
Subskrybuj:
Posty (Atom)


