jakoś ostatnio trzymają się mnie dwukolorowe projekty...
dzisiaj chciałam pokazać wam moją ulubioną ostatnimi czasy bransoletkę...
powstała przy okazji robienia bransoletek dla Izy, dla niej zrobiłam jedną białą i jedną niebieską, a sobie właśnie tę, pół na pół:) kamyki to jadeity.
pozdrawiam zaglądających, jesli jeszcze tacy są, którzy w moje zakurzone progi zaglądają - buziaki dla Was:)
Lili
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 lutego 2013
niedziela, 3 lutego 2013
art-wisior:) - styczeń...
witajcie:)
dziewczyny za namową Cynki robią artjournale, w których podsumowują kolejne miesiące... ja postanowiłam pokazywać miesiące nie tyle w sposób scrapowy, co ogólnocraftowy... no cóż, tak mało się tutaj dzieje, że przynajmniej raz w miesiącu coś wrzucę, hehe
z czym kojarzy mi się styczeń 2013? z czernią i bielą, które lubię tylko na akademiach szkolnych, na pewno nie w otaczającym mnie świecie... zwłaszcza o 6:30 z rana... a więc pokazuję wam dzisiaj wisior podsumowujący styczeń
a gdyby komuś tęskno było za kolorami... proszę bardzo:)
dziewczyny za namową Cynki robią artjournale, w których podsumowują kolejne miesiące... ja postanowiłam pokazywać miesiące nie tyle w sposób scrapowy, co ogólnocraftowy... no cóż, tak mało się tutaj dzieje, że przynajmniej raz w miesiącu coś wrzucę, hehe
z czym kojarzy mi się styczeń 2013? z czernią i bielą, które lubię tylko na akademiach szkolnych, na pewno nie w otaczającym mnie świecie... zwłaszcza o 6:30 z rana... a więc pokazuję wam dzisiaj wisior podsumowujący styczeń
a gdyby komuś tęskno było za kolorami... proszę bardzo:)
to już wszystko na dzisiaj, mam nadzieję odezwać się jeszcze w tym miesiącu, w końcu w piątek czeka mnie walentynkowy maraton craftowy:)
Buziaki, Lili
sobota, 21 lipca 2012
jadeity z inspiracją:)
a właściwie jadeity i kwarc z inspiracją.... niebiańską:)
niestety dużo zdjęć, bo nie potrafię się zdecydować...
od tych kamyków nie mogłam wzroku oderwać, musiałam je kupić, ale dopiero ten widok
zainspirował mnie i powstał komplet, z którym się nie rozstaję...
pozdrawiam was bardzo gorąco, dziękuję za to, ze zaglądacie do mnie jeszcze, Lili
a tak było w mijającym już tygodniu.... jeśli ktoś chciałby szczegóły (przepis) - podam:)
niestety dużo zdjęć, bo nie potrafię się zdecydować...
od tych kamyków nie mogłam wzroku oderwać, musiałam je kupić, ale dopiero ten widok
zainspirował mnie i powstał komplet, z którym się nie rozstaję...
pozdrawiam was bardzo gorąco, dziękuję za to, ze zaglądacie do mnie jeszcze, Lili
a tak było w mijającym już tygodniu.... jeśli ktoś chciałby szczegóły (przepis) - podam:)
środa, 30 maja 2012
felt marine brooch
hej:) udało mi się popełnić broszkę w kolorkach marynarskich... za wszystkimi chodzą ostatnio te kolory, więc zostawiłam i ja miętę z pomarańczem na chwileczkę, aby stworzyć coś nowego...
no i jak wam się podoba???
pozdrawiam gorąco, cieszę się, że i korale z poprzedniego posta i kubraczek na jabłko wam się podobały, dziękuję za wasze cudowne komentarze:)
Buziaczki, Lili
no i jak wam się podoba???
pozdrawiam gorąco, cieszę się, że i korale z poprzedniego posta i kubraczek na jabłko wam się podobały, dziękuję za wasze cudowne komentarze:)
Buziaczki, Lili
piątek, 25 maja 2012
our creative corner inspiration
hello:) today I wolud like to show you what I have made being inspired by this photo
It was presented at Our Creative Corner and the challenge for this week (or, the passing one to be exact) is to make something in these colours. So I took my orange and mint beads, added some sugarcubes (they are really white corals) and tried to make some lemonade:)
Sorry for the photo, but it is late at night here in Poland, and I really want to participate:)
Witajcie kochani, Rudlis podrzuciła inspirację wczoraj, dzisiaj pokazuję, w ostatnim momencie prawie mój przepis na lemoniadę: pomarańcza, mięta no i kostki cukru:)
( a dokładniej to jaspis, jadeit, agat i koral). Zdjęcie robione w sztucznym świetle, ale tak to jest, jak wszystko na ostatni moment się robi.... jutro podrzucę jeszcze jedno, w dziennym)
to tyle na dzisiaj, dziękuję za tyle ciepłych słów pod poprzednim postem:)
Buziaki, Lili
edit
It's morning now, so I can show some more photos:)
thanks again,
Lili
Buziaczki kochani:))))
(click on the photo and you are at the challenge post)
Sorry for the photo, but it is late at night here in Poland, and I really want to participate:)
Witajcie kochani, Rudlis podrzuciła inspirację wczoraj, dzisiaj pokazuję, w ostatnim momencie prawie mój przepis na lemoniadę: pomarańcza, mięta no i kostki cukru:)
( a dokładniej to jaspis, jadeit, agat i koral). Zdjęcie robione w sztucznym świetle, ale tak to jest, jak wszystko na ostatni moment się robi.... jutro podrzucę jeszcze jedno, w dziennym)
to tyle na dzisiaj, dziękuję za tyle ciepłych słów pod poprzednim postem:)
Buziaki, Lili
edit
It's morning now, so I can show some more photos:)
thanks again,
Lili
Buziaczki kochani:))))
sobota, 19 maja 2012
orange and mint
witajcie:)
dziękuję wszystkim pocieszającym... smutek mija szybciej gdy mamy wsparcie:)
chciałabym pokazać wam dzisiaj komplecik, jaki sobie poczyniłam ostatnio. Do moich ukochanych turkusowych spodni i pomarańczowego sweterka:) Nic wielkiego, koral, jadeit i amazonit, może odcieniem nie jest miętowy, ale mi jakoś tutaj pasuje:)
to tyle na dzisiaj zmykam do szydełka:)
buziaczki, Lili
dziękuję wszystkim pocieszającym... smutek mija szybciej gdy mamy wsparcie:)
chciałabym pokazać wam dzisiaj komplecik, jaki sobie poczyniłam ostatnio. Do moich ukochanych turkusowych spodni i pomarańczowego sweterka:) Nic wielkiego, koral, jadeit i amazonit, może odcieniem nie jest miętowy, ale mi jakoś tutaj pasuje:)
to tyle na dzisiaj zmykam do szydełka:)
buziaczki, Lili
niedziela, 11 marca 2012
apetyt na czereśnie... a może maliny...
wszystko jedno, byle było już lato... tak mi za nim tęskno, że dzisiaj śniło mi się morze i ciepły piasek...
tymczasem szara rzeczywistość, śnieg z deszczem i nudne analizy to plan na niedzielę... na szczęście nie tylko... udało mi się zrobić rano mufinki czekoladowe, których już nie ma, więc ciasto drożdżowe wyrasta... udało mi się nawet zdążyć na Gorzkie żale i to z synem:) no mam nadzieję, uda mi się sprawdzić kilka stosików sprawdzianów:)))
a tymczasem... tytułowe tęsknoty zamknięte w naszyjniku...
w ruch poszły jadeity - bardzo malinowe, kwarc - jasno - malinowe i agaty - dokładnie w kolorze liści czereśni...
do zobaczenia niebawem...
buziaki, Lili
tymczasem szara rzeczywistość, śnieg z deszczem i nudne analizy to plan na niedzielę... na szczęście nie tylko... udało mi się zrobić rano mufinki czekoladowe, których już nie ma, więc ciasto drożdżowe wyrasta... udało mi się nawet zdążyć na Gorzkie żale i to z synem:) no mam nadzieję, uda mi się sprawdzić kilka stosików sprawdzianów:)))
a tymczasem... tytułowe tęsknoty zamknięte w naszyjniku...
w ruch poszły jadeity - bardzo malinowe, kwarc - jasno - malinowe i agaty - dokładnie w kolorze liści czereśni...
do zobaczenia niebawem...
buziaki, Lili
niedziela, 4 marca 2012
wymianka z Joanną
wymianka z Joanną z Haftowany Świat Joanny była bardzo owocna:) od Asi dostałam piękne hafty krzyżykowe, które pokażę, kiedy coś z nich wreszcie zrobię (myślę o igielniku) oraz piękną kosmetyczkę, a ja obdarowałam ją czerwonym kompletem filcowej biżuterii:
filcowa bransoletka z koralem
broszka celowo robiona na krzywą, niestety, nie widać tego "celowo" i wyszło, moim zdaniem, niechlujnie:(
filcowe kolczyki z koralem
pozdrawiam was gorąco, buziaki, Lili
filcowa bransoletka z koralem
broszka celowo robiona na krzywą, niestety, nie widać tego "celowo" i wyszło, moim zdaniem, niechlujnie:(
filcowe kolczyki z koralem
pozdrawiam was gorąco, buziaki, Lili
niedziela, 26 lutego 2012
filclove forever:)
nieustannie zachwycam się filcem w każdej postaci...
szare korale z filcu już były, ale te rozjaśnione są taką złamaną bielą...
bardzo mi się podobają, a wam?
pozdrawiam was gorąco:)
buziaki, Lili
PS. ponieważ przekroczyłam 350 postów, liczba obserwatorów przekroczyła 100 a 20 kwietnia będzie kolejna rocznica założenia sthbylili - szykujcie się na cukierasy niebawem:)))
love you, L.
szare korale z filcu już były, ale te rozjaśnione są taką złamaną bielą...
bardzo mi się podobają, a wam?
pozdrawiam was gorąco:)
buziaki, Lili
PS. ponieważ przekroczyłam 350 postów, liczba obserwatorów przekroczyła 100 a 20 kwietnia będzie kolejna rocznica założenia sthbylili - szykujcie się na cukierasy niebawem:)))
love you, L.
czwartek, 16 lutego 2012
koral...
uwielbiam koral, tutaj biały i filipiński, moje ulubione zestawienie...
patriotką jestem, prawda?
po raz pierwszy użyłam takiego układu, po raz pierwszy sama motałam drut wokół rzemienia:) chyba jakoś wyszło, co?
pozdrawiam was cieplutko, witam nowych obserwatorów i zmykam dzisiaj wcześniej do łóżka...
praca po kilkanaście godzin dziennie mi nie służy najwyraźniej...
buziaczki, Lilianna
patriotką jestem, prawda?
po raz pierwszy użyłam takiego układu, po raz pierwszy sama motałam drut wokół rzemienia:) chyba jakoś wyszło, co?
pozdrawiam was cieplutko, witam nowych obserwatorów i zmykam dzisiaj wcześniej do łóżka...
praca po kilkanaście godzin dziennie mi nie służy najwyraźniej...
buziaczki, Lilianna
wtorek, 7 lutego 2012
ptasi wisior - birdy pendant
hello wieczorową porą:)
nie podobają wam się za bardzo zajawki, pewnie czekacie na biżutki:)
mam coś dla was zatem
ametysty z cytrynem i miłą ptasią zawieszką, w moich paluchach, bo nie chciało mi się łańcuszka szukać...
buziaki, Lilianna
nie podobają wam się za bardzo zajawki, pewnie czekacie na biżutki:)
mam coś dla was zatem
ametysty z cytrynem i miłą ptasią zawieszką, w moich paluchach, bo nie chciało mi się łańcuszka szukać...
buziaki, Lilianna
sobota, 4 lutego 2012
wisior na wyzwanie Moniki w CR84FN
czy wiecie już, że gościnną projektantką CR84FN jest Monika, czyli Igła i Nitka?
CR84FN47 to połączenie różowego, czerwonego i jasnoniebieskiego...
kliknięcie w obrazek przeniesie was do blogu z wyzwaniem:)
click on the picture and you are at the challenge blog
Trudne było to wyzwanie, a jeszcze trudniejsze uchwycenie różowego kwarcu wiśniowego tak, aby nie wydawał się na zdjęciu różowy... no ale do rzeczy, wisior wgląda tak:
That was a hard challenge and showing that pink in this pendant is really pink was even harder... but it is in fact very pink:)
Mam nadzieję, że różowy widać i że wam się podoba:) Dziękuję za odwiedziny:)
Hope you like it:) Thanks for stopping by:)
hugs,
Lili
CR84FN47 to połączenie różowego, czerwonego i jasnoniebieskiego...
kliknięcie w obrazek przeniesie was do blogu z wyzwaniem:)
click on the picture and you are at the challenge blog
Trudne było to wyzwanie, a jeszcze trudniejsze uchwycenie różowego kwarcu wiśniowego tak, aby nie wydawał się na zdjęciu różowy... no ale do rzeczy, wisior wgląda tak:
That was a hard challenge and showing that pink in this pendant is really pink was even harder... but it is in fact very pink:)
Mam nadzieję, że różowy widać i że wam się podoba:) Dziękuję za odwiedziny:)
Hope you like it:) Thanks for stopping by:)
hugs,
Lili
piątek, 3 lutego 2012
landrynkowy zawrót głowy oraz serca
dalej walczę z mrozem za pomocą kolorów i zrobiłam z barwionych kryształów i srebra landrynkową bransoletkę:
pokażę wam jeszcze serduszka, jakie ostatnio uszyłam, nic szczególnego...
dla mojej babci
dla Ewy
dla Trill
to tyle na dzisiaj, pozdrawiam wszystkich cieplutko,
dziękuję za wasze miłe komentarze i za to, że zaglądacie do mnie:)))
Lili
czwartek, 2 lutego 2012
baletnice - little ballerinas
dalej gram w kolory, na przekór pogodzie...
zrobiłam sobie kolczyki, które jako nieliczne mają nazwę: "baletnice". Gdy na nie patrzę widzę tancerki, wy też???
dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem:)))
chciałam też pokazać, co tworzy mój prawie sześcioletni syn, w tym celu założyłam nowa stronę na blogu - prace frania, obiecuję regularnie zamieszczać jego prace, bo robi on przynajmniej 10 prac dziennie:))
aha, zaglądając tancerkom pod spódniczki zobaczymy taki oto widok:
buziaki, Lili
zrobiłam sobie kolczyki, które jako nieliczne mają nazwę: "baletnice". Gdy na nie patrzę widzę tancerki, wy też???
dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem:)))
chciałam też pokazać, co tworzy mój prawie sześcioletni syn, w tym celu założyłam nowa stronę na blogu - prace frania, obiecuję regularnie zamieszczać jego prace, bo robi on przynajmniej 10 prac dziennie:))
aha, zaglądając tancerkom pod spódniczki zobaczymy taki oto widok:
buziaki, Lili
środa, 1 lutego 2012
filclove
wiadomo nie od dzisiaj, że kocham filc i lubię się nim otaczać:)
ukręciłam sobie broszkę, wg kursiku znalezionego gdzieś w sieci na kwiatek z papieru. bardzo lubię ja nosić:)
pozdroski for everyone:)
dziękuję wam za odwiedziny tutaj i miłe komentarze:)))
Lili
tak by the way - ta broszka obrazuje mnie całą:) Jest drobna:) zakręcona:) ale mimo wszystko stonowana:) i ma właściwości kojące (tak niektórzy o mnie mówią, bo często podejmuję się działań mediacyjnych:) na tym zdjęciu jest przypięta do mojego ukochanego bezrękawnika - bezrękawniki to też moja cecha charakterystyczna, hehe
to tyle na dzisiaj, zmykam do wyrka, L.
ukręciłam sobie broszkę, wg kursiku znalezionego gdzieś w sieci na kwiatek z papieru. bardzo lubię ja nosić:)
pozdroski for everyone:)
dziękuję wam za odwiedziny tutaj i miłe komentarze:)))
Lili
tak by the way - ta broszka obrazuje mnie całą:) Jest drobna:) zakręcona:) ale mimo wszystko stonowana:) i ma właściwości kojące (tak niektórzy o mnie mówią, bo często podejmuję się działań mediacyjnych:) na tym zdjęciu jest przypięta do mojego ukochanego bezrękawnika - bezrękawniki to też moja cecha charakterystyczna, hehe
to tyle na dzisiaj, zmykam do wyrka, L.
wtorek, 31 stycznia 2012
korale dla Doroty...
kiedy Dorota o coś prosi, jakże odmówić tej kochanej kobiecie?
do pomarańczowych filcowych kolczyków zrobiłam korale, mam nadzieję, że i Jej, i Wam się spodobają.
pozdrawiam gorąco, Lili
do pomarańczowych filcowych kolczyków zrobiłam korale, mam nadzieję, że i Jej, i Wam się spodobają.
pozdrawiam gorąco, Lili
poniedziałek, 30 stycznia 2012
całkiem skromne kolczyki
witajcie:)
dzisiaj najgoręcej witam moich nowych obserwatorów, jest was już setka, to dla mnie bardzo wiele znaczy:)po drugie chciałam wam dzisiaj pokazać kolczyki, jakie sobie wczoraj udłubałam:) nie jestem zadowolona z loopów, ale niech tam, pokazuję:)
a jutro zapraszam na filcową bransoletkę i może inne rzeczy też... terapia manualna trwa, bez niej byłabym w izolatce i kaftanie bezpieczeństwa:))))
pozdrawiam was gorąco, choć taki ostry mróz trzyma,
Lili
wtorek, 17 stycznia 2012
nowa szafka w łazience...
... wymaga nowego pojemniczka na przydasie łazienkowe...
przy okazji pokazuję nowe kolczyki
razem z lakierem, rajstopami i sukienką, tworzą zestaw, z którym się ostatnio nie rozstaję:)
mam nadzieję, że i wam się podoba:)
to tyle na dzisiaj, niebawem jeszcze jeden zestaw kolorystyczny, na przełamanie wszechograniającej nas bieli... brrrr...
buziaki, Lili
Subskrybuj:
Posty (Atom)






