Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc needlefelted things. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc needlefelted things. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 sierpnia 2013

needlefelted rabbit - nowy członek rodzinki

nowy członek naszej rodzinki już się pojawił i z siedmiolatkiem powędruje do szkoły:) jeszcze się tu pokaże, choćby po to, aby pokazać swój nowy tornister (na razie nie wiem jak go zrobić:)
dodam tylko, że w środku zajączka jest drucik kreatywny, więc zając rusza rękami, nogami, siada i macha uszami, a co:))))
buziaki kochani, Lili

sobota, 3 listopada 2012

the play date cafe challenge - my felted forest

hello there:)
here is my entry for the play date cafe challenge (click on the picture to go to their blog)



Cinnamon ... Squash ...Vanilla ... Sage
the colours I saw reminded me of the forest, trees, mushrooms, acorns.... and here it is:

 my needlefelted piece of forest:)

 of course, you will be able to buy it at the christmas charity fair at our school

witajcie kochani! Pokazuję dzisiaj moją propozycję na wyzwanie play date cafe:)
patrząc na wyzwaniowe kolory pomyślałam tylko o jednym... las:) więc oto jest mój kawałeczek lasu. Udziobany igiełkami:) Oczywiście do kupienia na charytatywnym kiermaszu 14 listopada:)

Buziaki dla Was, dziękuję wszystkim za odwiedziny, postaram się nie zanudzać starych znajomych a nowych obserwatorów zachęcić czymś ciekawym:)
Bye bye, 
Lili

niedziela, 28 października 2012

grzybkowa panienka -needlefelted doll

hej kochani!
dzisiaj bardzo krótko, bo dopadł mnie jakiś wirus i nie odpuszcza ani na chwilę.... wrzucam więc zdjęcie grzybka, którego zrobiłam tydzień temu , zainspirowałam się szytym grzybkiem z filcu Purl-bee.  Jenak mój jest filcowany na sucho.


to tyle:) aha, zapomniałabym, dzisiaj następna śnieżynka an kiermasz, mamy już dość trochę rzeczy, ale jeszcze nie wystarczająco, gdyby ktoś chciał się przyłączyć i ofiarować jakieś rękodzieło, zapraszam:)))

to ja zmykam do łóżka, udanej niedzieli wam życzę  i dziękuję za propozycje pomocy w sprawie kiermaszu wszystkim, którzy się przyłączają, zwłaszcza moim uczniom:)))
Lili

niedziela, 14 października 2012

jar pincushions - igielniko przyborniki

Czyli coś, co lubię najbardziej.
Tak jak obiecałam,  trochę więcej zdjęć i opis...
Z domku pokazywanego w poprzednim poście zrobiłam pierwszy igielnik, nie napracowałam się wiele... po prostu przykleiłam domek do wieczka a na słoiczku przykleiłam wycięte z materiału samoprzylepnego obrazeczki o tematyce krawieckiej.




 Drugi przybornik powstał ze słoiczka po kremie. Okleiłam go tym samym materiałem samoprzylepnym, a na górę ufilcowałam wielki guzik i przykleiłam do wieczka...


 Było z tym trochę zachodu, bo wieczko u na środku miało "wypukłość i musiałam to uwzględnić podczas filcowania. ale udało się wszystko dopasować co do milimetra i jest:)




 Polecam kliknięcie na kolaż, powiększy się...
miłego popołudnia:)
dziękuję za odwiedziny i komentarze:)))
jesteście kochani, że pamiętacie jeszcze o mnie, choć tak rzadko piszę....
Lili

niedziela, 7 października 2012

domek / felt house

witajcie po dość długiej przerwie... będzie mnie tutaj niewiele, bo mam bardzo dużo pracy i mimo, że kraftuję (nawet zawodowo, bo szydełkujemy jutro z uczennicami i uczniami:))) to nie mam czasu tego nawet sfotografować...
tak było z etui na różaniec, jest już u mojej mamusi, a ja nie zdążyłam zrobić mu zdjęcia. mam nadzieje, że jak powstanie moje własne, choć zupełnie inne planuję, pokażę:)
wkrótce też pokażę wam, co robiłam w wakacje, czyli moją własną kolekcję szydełkowych śnieżynek, niech tylko słońce wyjdzie...
ale wczoraj zainspirowałam się pracami cudownej Gretel i poczyniłam takie oto maleństwo...


coś czuję, ze będzie ich więcej, różnego rodzaju:)
a moje poprzednie filcowe domki (jednak o wiele, wiele większe, można zobaczyć tutaj )
buziaki kochani,
meldujcie się KTO tu jeszcze zagląda... jet ktoś taki może?
Lili

czwartek, 26 lipca 2012

craftuj z dzieckiem 2 - craft & kids 2

pamiętacie akcję Art - Piaskownicy? kontynuujemy wątek z racji wakacji, w końcu misiek musi coś jeść:)
coś nowego i starego, wszystko po to, żeby zabawa była lepsza i nie plastikowa:)
 mama: pomidor i kalafior
Franek: papryczka i bazylia
zeszłoroczna naklejka, słoik i  potem można bawić się tak:

a tu prawie cały nasz dorobek:
 i zbliżenie na news'y jeszcze raz:)


pozdrawiam wszystkich i zachęcam do takiej właśnie zabawy z dzieckiem:)))
buziaki, Lili

sobota, 14 lipca 2012

sówka za koperek - felt owl

ponieważ bardzo podobały mi się wykrojniki, jakie ma Magda, zaproponowałam jej wymiankę:) za całą pękatą kopertę wykrojonych przydasi wysłałam Magdzie t o maleństwo, bo o taką sówkę Magda mnie poprosiła:)
 chyba trochę wzorowałam się na sówce, którą zrobiło moje dziecko godzinę wcześniej... no cóż, zauroczyła mnie jego mała sowa:)


to nie wszystko na ten weekend, pokażę wam też moje szydełkowe wypociny:)
a teraz znikam robić tiramisu:)
pozdrawiam tych, którzy jeszcze tutaj zaglądają:)
Lili

niedziela, 3 czerwca 2012

matrioszka dla Moniki

dawno dawno temu,  Igła i nitka wygrała u mnie candy...
pokazała już u siebie co dostała, więc mogę również pokazać:)


brelok jest duży, żeby łatwo było na niego trafić w torebce, i lekki, żeby jej dodatkowo nie obciążał:)
pozdrawiam was gorąco, dziękuję za odwiedziny i komentarze:)))
buziaczki, Lili

środa, 9 maja 2012

dolls by franek

zbliża się wystawa Wspólne Pasje... z tej właśnie okazji Franek ufilcował lalki... powinny być na stronie Franka, ale niech tam, pokażę tutaj (tam za to niebawem jego nowe rysunki:)


ta ostatnia jest Francuzką, więc ma pięknie wykończoną sukienkę:)
pozdrawiam was gorąco, aha, Franek dziękuje wszystkim za życzenia z okazji 6 urodzin, było to juz jakiś czas temu, a ja zapomniałam o tym wystukać:))
całuski, Lili
PS. jutro nowe biżutki się szykują:)))

niedziela, 8 kwietnia 2012

matrioszka. domek z filcu. candy.

kochani moi... czasami trzeba wyręczyć zajączka... i zrobić prezenty... wyręczałam go przez prawie cały wczorajszy wieczór... aż powstały takie dwa drobiazgi
matrioszkę ufilcowałam na sucho - jest spora, jak na breloczek, wielkości ogromnej śliwki:)
domek uszyłam z filcu wygranego u Laury...



domek inspirowany był pracami retro - mamy, a dokładnie tym domkiem ... nie miałam czasu wymyślać, po prostu rzuciłam okiem na jej bloga, zaświtał mi pewien pomysł i już:)
pozdrawiam gorąco, dziękuję wam za wszystkie wielkanocne życzenia, komentarze, miłe słowa, odwiedziny na blogu...


Teraz już mówię dobranoc, kochani:)
Lili

niedziela, 26 lutego 2012

filclove forever:)

nieustannie zachwycam się filcem w każdej postaci...
szare korale z filcu już były, ale te rozjaśnione są taką złamaną bielą...
bardzo mi się podobają, a wam?
pozdrawiam was gorąco:)
buziaki, Lili
PS. ponieważ przekroczyłam 350 postów, liczba obserwatorów przekroczyła 100 a 20 kwietnia będzie kolejna rocznica założenia sthbylili - szykujcie się na cukierasy niebawem:)))

love you, L.

niedziela, 12 lutego 2012

tajemnica nr 2 rozwiązana - jar needlecase for Carrantouhill

rozwiązuję tajemnicę zajawki nr 2. trochę robię się nudna, bo to kolejny igielnik, a raczej igielniko - przybornik... postanowiłam zalterować opakowanie po orzeszkach w czekoladzie:)
pojemniczek oklejony jest filcem,  a na wieczku przyklejone jest filcowane przeze mnie serducho - igielnik. nie ma ono żadnych koralików, aby mogło służyć również do wbijania igieł do filcowania.


z tego co mi wiadomo, Carrantouhill już go używa i nawet jest zadowolona, o to chodziło:)



przepraszam, że tyle zdjęć, ale nie umiałam się zdecydować.
i to już moi drodzy koniec - wracam do pracy... czasu będzie jak na lekarstwo...
buziaki,
wasza Lilianna

wtorek, 7 lutego 2012

zajawka 2

ale nie tej samej rzeczy o której był poprzedni post....
i te serca wcale nie są z walentynkami związane, wcale...
teraz to się tajemniczo zrobiło...

ale nie mogę nic więcej powiedzieć poza tym, że czasem, gdy bardzo czegoś chcemy, to nasze życzenia się spełniają... pamiętajcie o tym, zanim wypowiecie życzenie, lub nawet je pomyślicie...
ciekawskich odsyłam tez do etykietek tego posta:)
buziaki for everyone:)
Lilianna

wtorek, 31 stycznia 2012

korale dla Doroty...

kiedy Dorota o coś prosi, jakże odmówić tej kochanej kobiecie?


do pomarańczowych filcowych kolczyków zrobiłam korale, mam nadzieję, że i Jej, i Wam się spodobają.
pozdrawiam gorąco, Lili

wtorek, 8 listopada 2011

candy dla Millu &the play date cafe challenge

w tym poście  zapraszałam was do wzięcia udziału w candy. obiecałam wówczas, że do broszki coś dorzucę, a zatem dorzucam ptaszora:)
szkoda, że tak mało pomocnych osób się zgłosiło, wystarczy wysłać jakieś rękodzieło Millu lub kupić coś na jednej z jej aukcji, Robicie tak piękne rzeczy, dają wam tyle radości - cudownie byłoby, gdyby mogły ona dawać komuś również zdrowie!A zatem do dzieła moi drodzy! na razie nagrody w candy są dwie, ale jeśli zgłosi się więcej osób, będzie ich więcej:)
wpisywać się można tutaj lub pod poprzednim postem z candy:)

the owl is also in the colours fitting  the play date cafe challenge   I really love these colours:)
thanks a lot for visiting me,
Love,
Lili


za miłe komentarze i wasze odwiedziny baaaardzo gorąco dziękuję:)
L.

poniedziałek, 7 listopada 2011

30 day photo challenge day 7

day 7  - sth new - no może nie praca z dzisiaj, ale nowa:)
przepraszam za zdjęcie, ale było robione w  mojej klasie o 17:30:(((
pomysł nie jest mój, tylko stąd:)
pozdrawiam gorąco, Lili

środa, 2 listopada 2011

dla pani Kasi...

...która najlepszą panią jest:)
oczywiście dla mojego syna...
maleńki drobiazg z okazji jej święta 14 października.
jakoś mi się zagubiło to zdjęcie...
pozdrawiam gorąco, dziękuję za wasze miłe komentarze i za to, że zaglądacie:)
ps especially for Carrantouhill: moje próby z tym ustrojstwem zwanym szydełko... brrr

buziaczki, Lili

sobota, 29 października 2011

jeszcze jedna bransoleta...

podobna do tej z poprzedniego posta, tylko trochę skromniejsza rozmiarami za to bardziej ekstrawagancka jeśli chodzi o kolory...
bardzo lubię nosić obie:) zwłaszcza do szarych wełnianych sukienek:)))








pozdroski for everyone,
Lili
edit 30.10.11 po chamsku podmieniłam zdjęcia na dzisiejsze, zrobione w świetle dziennym:)))
całuski:)

niedziela, 23 października 2011

nie do wiary - Lili jeszcze żyje:)

i nie ma się tak źle, nie licząc ogromu pracy jaki mam... stanowczo przeliczyłam się z siłami swoimi, praca w szkole i nadgodziny, a do tego wszystko czego ministerstwo życzy sobie od nas to dla mnie trochę zbyt wiele... uczę 3 przedmiotów i prowadzę zajęcia be creative... o których można poczytać tutaj  a więc czasu dla siebie mam naprawdę mało... ale skoro dziecię na weekend pojechało do babci, śpieszę do was:))) stęskniłam się za życiem blogowym, bardzo, za wami również, nie mam czasu na odwiedziny, nie wspomnę już o komentowaniu... przepraszam
no, ale żeby o crafcie było ni eo marudzeniu, pokażę wam dzisiaj bransoletkę, którą sobie wykombinowałam wczoraj. jest na podstawie z filcu w arkuszu, z doczepionymi spłaszczonymi kulkami... przekopałam cały net, ale nie znalazłam niczego podobnego, więc tym bardziej dumna z siebie jestem:)
wprawdzie mężowi przypomina bandaż, ale nie przejmuję się tym...


a co wy powiecie ?

chciałabym jeszcze przeprosić Ewę i Inkę, że paczki ciągle zostają przerzucane w mojej torbie i jeszcze nie dotarłam na pocztę, ale obiecuję, że zrobię to we wtorek...
pozdrawiam gorąco, obiecuję bywać częściej, zwłaszcza, że wczoraj odkryłam szydełkowanie:) no i mam dużo zdjęć różnych pyszności dla was:)
buziaki, Lili

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...