Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 czerwca 2012

nie przegap swojego życia

Witam was gorąco,
chciałam wam przedstawić dzisiaj swój baaardzo minimalistyczny art journal, który zrobiłam pod wpływem lektury magazynu Psychologies. Czytam go od niedawna, głównie po to, by szlifować język angielski swój i moich uczniów na artykułach, które nie tylko są ciekawe, ale potrafią też w jakiś sposób pozytywnie wpływać na nasze życie. lubię go czytać i bardzo polubili go moi uczniowie:)
powstał na gotowej bazie - notesie, który dostałam od mojego męża i który dzielnie ukrywam przed Frankiem, bo wiem, że nie oddałby mi go:)
Pocięłam wyłącznie Psychologies.  Nie są to typowe kolaże, raczej luźne preludium do przemyśleń nad swoim życiem....
English: Here is a very simple art journal based on what I have read in the Psychologies magazine and my feelings about it. All pictures come from this magazine. I haven't created typical collages, just simple introduction to thinking about the sense of my life...
The journal is my contribution to their campaign for Positive Beauty

 okładka
 pierwsza strona
 kolejne strony



 reszta stron będzie stanowiła coś w rodzaju pamiętnika...
the rest of the pages will be a kind of diary...

to wszystko na dzisiaj, spadam do łóżka, choroba nie odpuszcza:(((

pozdrawiam, Lili

sobota, 14 maja 2011

pełnia - stereotypy

Witajcie moi kochani, a właściwie moje kochane, bo mężczyźni chyba raczej tu nie zaglądają, prawda?
Kolejna odsłona księżycowego artjournala w który bawimy się z dziewczynami z CollageCafe. Tym razem stereotypy - ja poruszyłam stereotyp mówiący, że kobiety ubierają się dla innych kobiet, zgadzacie się z nim? ja w dużej mierze tak:)
Przepraszam Was za jakość zdjęcia - kolaż poszedł na wystawę, o której pisałam w poprzednim poście i robiłam zdjęcie na plakacie, bo najpierw go przykleiłam, a potem chciałam zeskanować, hehe, ciekawe jak...
No trudno, gdy plakat wróci do mnie, zrobię porządny skan, bo kolaż naprawdę mi się podoba:)
przy okazji w końcu wykorzystałam stempelek od Zielonookiej:)

Pozdroski gorące dla wszystkich:)
Lili
edit:
mam już collage z powrotem, wygląda, bez tych światłocieni tak: pozdrawiam wszystkich, niedługo się pojawię, Lili

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

zakupy? no dobrze, ale tylko przy pełni:)

kolejna odsłona księżycowego artjournala,inspirowanego przez Urticę z Collage Cafe tym razem nawiązująca do zakupów, których raczej nie lubię:) ale co tam, podczas pełni mogę polubić:) tym bardziej, że polubiłam akwareki, a to dzięki mojemu synowi i koleżance Gosi, od którj dostalimy piękny papier do malowania akwarelami (to znaczy Franek dostał) A zatem to, co od dawna chodziło mi po głowie, czyli akwarelowe dodatki wg. pewnej ksiązki uczącej rysunku, oczywiście własności mojego dziecka.

to co, idzemy na zakupy?
pozdrawiam, Lili

niedziela, 27 marca 2011

moja pełnia kobiecości 2

w ramach artjournala, do którego natychają dziewczyny z CollageCafe moja druga pełnia kobiecości:) tym razem przedstawiałyśmy fizyczny aspekt kobiecości, a dla mnie jest to przede wszystkim macierzyństwo...

Praca nie jest do końca mojego autorstwa, bo właśnie pocięłam jeden z rysunków mojego syna. Był prezentem dla mnie, więc czułam, że mogę:)



tutaj właśnie fragment wykonany przez Franka, literki powycinałam, by pokazać jaki jest jego ulubiony przedmiot od ok 2 miesięcy:) - nożyczki oczywiście:)



Przepraszam, że bywam tak rzadko... nie mam szans na więcej, choć bardzo bym chciała...

Ściskam mocno tuzaglądaczy,

Lili

sobota, 19 lutego 2011

pełnia... kobiecości

Miesiąc temu zaprojektowałam okładkę do mojego pierwszego art journala.
Dzisiaj kolej na pierwszą kartę w nim, czyli moją interpretację kobiecości.
Wydruk z netu, gaza i... maseczka peel off... bo maseczki to dla mnie nieodłączny atrybut kobiecosci:) za maseczkę posłużyła tutaj biała wartstwa serwetki do decu, zdarta później z twarzy właśnie jak peel off:)
oprócz tego motyw przewodni, motto na ten rok, postanowienie, którego nie jestem w stanie w pełni realizować... niestety, ciągle żyję w pośpiechu...
Cytat z Wirginii to motto mojej kobiecości, czyli być sobą, bez błyszczenia, bądź udawania kogoś, kim się nie jest.


Cała zabawa dzięki pomysłodawczyni - Urtice z Collage Cafe, a tutaj można zobaczyć jak bawią się inne dziewczyny. Ich interpretacje są świetne!


Dziękuję Wam za odwiedziny,


cmokam i ściskam,


Lili

sobota, 22 stycznia 2011

"moja strona księzyca, pełnia pierwsza"


Dołączyłam do zacnego grona dziewczyn z collage caffe i zaprojektowałan okładkę księżycowego art journalu, pierwszego w moim życiu...

Okładka jest czymś w rodzaju postanowień noworocznych, bo journal jest na cały rok - a więc nie zamierzam się śpieszyć, chcę w tym roku postawić na siebie... na ile m się to uda??? zobaczymy...

Zapraszam do podjęcia wyzwania i kontynuacji - moją interpretację KOBIECOŚCI pokażę podczas lutowej pełni...
pozdroski for everyone, Lili

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...