niedziela, 19 grudnia 2010

trzecia mysz...

tego jeszcze nie było: Lili szyjąca... a jednak wczoraj udało mi się uszyć kilka rzeczy:) wiadomo - jakość pozostawia b. dużo do życzenia, ale o frajdę chodzi, prawda? Takie szycie to świetna terapia dla perfekcjonistów, uczy, że są, rzeczy, których nie przeskoczymy:)
najpierw pokażę myszkę, to już trzecia mysz w moim życiu, poprzednie były filcowe
dla Franka i Maćka
Mysza nie jest jakoś specjalnie fotogeniczna, ale jakieś zdjęcia są...





oprócz myszy powstały również choinkowe ozdóbki:





Pozdrawiam Was serdecznie, przypominam, że do końca roku zbieram zapisy na candy, w którym można wygrać cos ufilcowanego przez mnie wpisywać się można tutaj
Cmok cmok, Lili

4 komentarze:

carrantuohill pisze...

no cudna mysz ;-), strach się bać ;-)

coco.nut pisze...

mysz jest super!!! serduszka zawsze urocze i ptaszorek niczego sobie ;)

Margaretka pisze...

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia życzy Gosia :)
Ps.Mysza superowa!

rudlis pisze...

Piękne dzieła wychodzą spod Twoich rączek :)
Zdrowych, rodzinnych Świąt życzę. A w nadchodzącym Nowym 2011 Roku przede wszystkim dużo czasu na realizację wszystkich kreatywnych pomysłów :)))

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...