niedziela, 25 kwietnia 2010

morskie opowieści

No tak, jeden spokojny wieczór i zabieram się do roboty...
Chciałam cos zrobić z resztkami kamieni i z filcowymi kulkami robionymi podczas tygodniowej opieki nad zaospionym Franutkiem... Zasiadłam więc wczoraj do biureczka i powstały dwie pracki inspirowane morzem, bo ja już tylko o morzu myślę:)

Pierwszy naszyjnik jest z białym koralem, unakitem, chryzokolą i to zielone to chyba kwarc mszysty, tak? aha, jeszce dwie kuleczki onyksu. Ponieważ łańcuszek w romby był jakiś taki zbyt regularny, powyginałam go troszeczkę, nie wiem, czy mu to dobrze zrobiło, czy nie...




Drugi natomiast to ten z kulkami filcowymi... dodałam do niego biały koral, bardzo lubię to połączenie kolorów:) i niebieską tym razem chryzokolę (specjalnie tak końcówkę zrobiłam, bo nie lubie filcu na karku:)






Prawda, że jakoś morsko się zrobiło?
Pozdrawiam niedzielnie, wkrótce nowy naszyjnik, tym razem leśny, bo dziś był dłuuuugi spacer po lesie:)

Bye, Lili

5 komentarzy:

Fioletowe poddasze pisze...

Fantastyczne :)

Ludkasz pisze...

świetne są:) Moim faworytem jest drugi:)

carrantuohill pisze...

no no się rozkręcasz z wiosną ;-)

Flora pisze...

Świetne!! Pewnie się z żadnym z nich nie będziesz miała ochoty rozstać - tak pasują do Ciebie...

Lili pisze...

Dzięki, dziewczyny:)))
Basiu, jasne, że nie chcę:)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...