witam serdecznie. dziś obiecana końcówka błyskotek, jednak najpierw, żeby odczarować choroby, które na nas spadły i pokrzyżowały wszystkie plany, maleńkie wspomnienie styczniowej wycieczki do palmiarni:)

a teraz juz biżu:
ukochana moja bransoletka z jaspisu cesarskiego:


kryształki swarowskiego i srebro

cudnej urody agaty i howlit:


koraliki z howlitu, jaspisu i nefrytów...


turkus afrykański i onyks...

oraz poprawiony pierścionek:)

buziaki dla wszystkich, dzięki, ze zagladaliście, za komentarze, za wszystko:)
bye, L.
7 komentarzy:
no piękne te twory
Liluś jak to końcówka.. ??? Czyżbys kończyła z biżu...? Toz to by była strata przeogromna !! Pozdrówka
Cudbe te błyskotki Twoje są!!
nie wierze...
wszystko jak zwykle piękne:)
dziękuję, dziewczyny, miło mi, że się podoba:)
Piękna biżuteria :) turkusy - cudowne! ale te inne również piękne :)
Prześlij komentarz