piątek, 19 lutego 2010

obiecana końcówka biżu...

witam serdecznie. dziś obiecana końcówka błyskotek, jednak najpierw, żeby odczarować choroby, które na nas spadły i pokrzyżowały wszystkie plany, maleńkie wspomnienie styczniowej wycieczki do palmiarni:)


a teraz juz biżu:
ukochana moja bransoletka z jaspisu cesarskiego:










kryształki swarowskiego i srebro

cudnej urody agaty i howlit:





koraliki z howlitu, jaspisu i nefrytów...





turkus afrykański i onyks...


oraz poprawiony pierścionek:)





buziaki dla wszystkich, dzięki, ze zagladaliście, za komentarze, za wszystko:)
bye, L.

7 komentarzy:

carrantuohill pisze...

no piękne te twory

noa-lia pisze...

Liluś jak to końcówka.. ??? Czyżbys kończyła z biżu...? Toz to by była strata przeogromna !! Pozdrówka

Elamika pisze...

Cudbe te błyskotki Twoje są!!

boniusia pisze...

nie wierze...

Ludkasz pisze...

wszystko jak zwykle piękne:)

Lili pisze...

dziękuję, dziewczyny, miło mi, że się podoba:)

Dag-eSz pisze...

Piękna biżuteria :) turkusy - cudowne! ale te inne również piękne :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...