

ten z cytrynkami dla Doroty, bo już dawno powinna była go dostać:) Dorotko, kiedy się spotykamy? Czy to w ogóle możliwe? Zacznij nastawiać pozytywnie latorosl:)
a ten drugi swiąteczny, od biedy można jeszcze dokleić mu wstążkę i powiesić na choince:)
9 komentarzy:
Przepiękne są te magnesy:)
Jasne ze sie spotkamy Kochana kiedy chcesz tylko myślałam z emasz teraz gorący czas wiesz czemu prawda? Magnesik cudny a ten drugi też pikny...dzięki za pamięć Lili naszykuje tylko wiesz kogo i spotkamy sie a propo wiesz kto was widział kiedyś w kawiarni?Moje dziecie hihiSwatowa
fajne!! i jakie kolorowe!!
Śliczne magnesiki. Też spróbowałam zrobić.
Zapraszam na mojego bloga - zostawiłam coś dla Ciebie.
Widać, że magnesiki to nałóg u Ciebie bo ostatnio słyszałam, że się juz kończą a tu kolejne ;) Śliczne!!!!
Mam niespodziankę dla Ciebie -wejdź na mojego bloga.
Puk, puk to znowu ja ;D zajrzyj na mój blog. Zapraszam do wyznania 7 prawd o sobie.
Pozdrawiam!
Jaki przytulny ten koszykowo-dyniowy :) Bardzo babciny i kuchenny. Przywołuje wspaniałe wspomnienia :)
Piękne te magnesiki :)
Zajrzyj na mojego bloga http://marcia-mojepasje.blogspot.com/
mam dla Ciebie wyzwanie :))
Serdecznie pozdrawiam.
piękne rzeczy robisz a magnesy są śliczne.
cieszę się z Waszych radości ;)
i zapraszam do zabawy u mnie :)
Prześlij komentarz