aby osłodzić sobie myśl o pójściu do pracy, po długich dwóch miesiącach laby, przygotowałam sobie notesik dwustronny:) Nic mi teraz nie umknie. Szczerze mówiąc jestem tak zakręcona ostatnio, że jeśli nie zanotuję, to przepadło, pamięć przeładowana:(
oto przód (lub jak kto woli, tył)

a to tył (lub przód, hehe:)
3 komentarze:
Ni ma to jak być nauczycielem... ehhh...
okładki przecudne... takie kobiece i delikatne...
notesik prześliczny...:)
Ale nauczycielom nie zazdroszczę... ;)
Buziaki :)
miałam na myśli nauczycielską labę wakacyjną... lato nie w pracy to jest to!!! czego mi trochę brakuje...
Prześlij komentarz