piątek, 5 sierpnia 2011

podkładki... maszyna....

maszyna dla mnie jest nadal zagadką ogromną... to jakoś powoli idę do przodu... to się cofam... oczywiście na
tę akcję dla chorej Zuzi
jeśli takie koślawce ktoś zechce zakupić...



pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza nowe dziewczyny, które przyłączyły się do akcji: Asię
oraz Kasię i Anię

zapraszam również na moje candy, malutko chętnych na filcowanki:(((

buziaki, Lili

2 komentarze:

Ewa pisze...

ja jestem pewna że się znajdą amatorzy, a te "koślawości" to ich urok :)
ja się przymierzam na razie do maszyny... kupna. A potem zacznę koślawić po swojemu ;)
Pozdrawiam!

carrantuohill pisze...

przesłodkie one są

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...