poniedziałek, 17 stycznia 2011

maszyna - starcie pierwsze

w ramach odreagowywania od nadmiaru pracy przywiozłam wczoraj od mamy maszynę do szycia... nie szyłam nigdy wcześniej, ale cierpliwie przewlekłam wszystkie nitki przez wszystkie dziurki i potem nawet jakoś poszło:) na dowód kot - pacynka do Frankowego teatrzyku... jest też świnka, ale wyjątkowa brzydula z niej, nawet jak na świnkę... więc nie pokażę...

Nadal maszyna jest dla mnie czarną magią i dłuuugo jeszcze będzie, ale powoli ją oswajam... jakieś korepetycje przydałyby się:)

Pozdrawiam wszystkich,

cmok cmok,

Lili

ps. chciałam dodać że bardzo proszę znawczynie o wytykanie błędów, bo inaczej lepsza nie będę...

1 komentarz:

carrantuohill pisze...

e no radzisz sobie
;-)czekam na kolejne twory ;-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...