niedziela, 9 maja 2010

randka...

... z historią, z Krakowem no i z... mężem, oczywiscie:)
Miał to być zwykły wypad do Krakowa, więc nawet aparatu nie zabieralismy, i tu zrobiliśmy straszny błąd... zdjęcia, jakie pokażę pochądzą zatem albo z netu albo z komórki mojego męża...
Wszystko zaczęło sie od tego, że przez przypadek trafiliśmy na Kazimierz... nie po raz pierwszy, ale poprzednio po prostu zwiedzaliśmy i mało było czasu "dla nas". Wczoraj było inaczej... najpierw targ staroci, potem spacer, lody, no i... obiad na Szerokiej 1. To niezwykła restauracja, mieszcząca się w dawnych pomieszczeniach "Składu towarów różnych Chajima Kohana", pracowni krawca Szymona Kaca, Stolarni Benjamina Holzera i sklepu spożywczego Stanisława Nowaka.
(zdjęcie stąd)
Nie zobiłam zdjęć komórką we wnętrzu wiedząc, że do niczego by sie nie nadawały, więc trzeba będzie wrócić tam:) A jest co oglądać... przpiękne zdobione drzwi - tajemnicza brama, zabytkowy piec, stara maszyna do szycia, stare szyldy, przedmioty, których przeznaczenia długo by dochodzić...
Po pysznym obiedzie w "Dawno temu na Kazimierzu" rynek, obowiązkowe księgarnie i... Cafe Camelot, mój magiczny zakątek Krakowa... tutaj już pstrykałam komórką, więc jakieś zdjęcia są:)




No i przez cały ten czas cudna pogoda, cudna atmosfera, bo to Kraków właśnie:)
Pozdrawiam cieplutko, Lili

8 komentarzy:

SentiMenti pisze...

pięknie jest na krakowskim Kazimierzu, miałam przyjemność parę razy spacerować i bawić się w tamtej okolicy, świetny klimat i, że tak powiem, duch przeszłości w powietrzu :))), a skoro jeszcze pogoda Wam dopisała to już musiało być cudnie :)))

Lili pisze...

oj cudnie cudnie, a dzisiaj szara rzeczywistość...

matylda pisze...

uwielbiam kraków i te knajpeczki na kazimierzu:)

Fioletowe poddasze pisze...

Wow!
Musiało być cudnie :)

Flora pisze...

zazdroszczę tej atmosfery randki... choć ja kazimierza nie bardzo lubię i rzadko bywam, to przyznac muszę, że atmosfera jest tam wyjątkowa.

Peninia pisze...

Och uroczo :)

arsarnem pisze...

Kraków jest ukochanym miastem moim i męża:)Nawet podróż poślubną tam zaliczylismy w hotelu Royal;)szkoda że nie zabraliście aparatu, ale wspomnienia są najważniejsze:)

rosaliaa pisze...

ach ten Kraków

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...